środa, 6 lipca 2011

Grupa "przestępcza" ; dd

heej ; dd

hmm. dziś dla odmiany pada ; dd aż się stęskniłam za deszczem ;|

no ale miałam wczoraj jedną „drobną przygodę” ; dd

zaraz  po tym jak dodałam postaa dostałam esa od Miski ; dd chodź za garaże (takie miejsce gdzie się spotykamy, siedzimy i śmiejemy i w ogóle ; dd ruulez ;d

no więc szybko ubrałam się i wyszłam ;)
było tam malo ludzi ok.. 10, ale byli to dobrzy kumple ; dd

pewnie myślicie, ze padało, ale nie .. chyba na ok. godzinę zrobiło sobie przerwę ; dd

koledzy oczywiście alkohol, fajki.. jednak my nie piłyśmy ani nic ;) powoli już mnie to nie kręci. . no ale oczywiście debile wymyślili  coś bardziej hajdkojowego (jak to powiedział mój pijany kólega za bloku) ; dd

postanowili, że pójdziemy robić GRAFITI ; dd
ściemniało się.. więc poszlismy na pobloskie garaże ; dd my z dziewczynami nie miałyśmy ochoty nawet się w to mieszać.. bo wiecie jak jest z ludźmi na fazie.. ; dd
oni nic sobie z tego nie robili,.. nigdzie się im nie spieszyło ; dd

widziałam, że nikogo nie ma wokół, więc sama chciałam tylko raz „psiknąć” ; dd no i masz.. jak nic usłyszeliśmy melodyjkę naszych niebieskich przyjaciół ; dd

kurde nie wiedziałam, w którą stronę  uciekać.. gubiłam nogi.. tak jak reszta .. ; dd
wszyscy rozbiegli się.. każdy gdzieś sam, chował się po kątach ; dd
na szczęście w miare szybko domyśliłam się, że obok w bloku mieszka moja kolezanka ; )
zabrałam Tośke i Miśke i dawaaaj, do niej na chate ; d

dobrze, że była w domu i nas przyjęła.. psy nikogo nie złapali ; dd jaaacie mamy zorganizowaną grupę „przestępczą” ; dd

po jakimś czasie spokojne wyszłyśmy na dwór i wróciłyśmy do domów ; d
(oczywiście nic nie mówiąc rodzicom)  ;dd

tak się właśnie kończy zadawanie z tymi typami ; dd
mam nadzieje (Michał, Maciek), że to przeczytacie ; dd

haha ; dd stres nie z tej planety ;dd  koooOsmos ; d
choć chętnie bym to powtórzyła.. tylko z oczywistym happyEndem ;
; ) ; d

wtorek, 5 lipca 2011

nareszcie wróciła ... GŁUPOTA (nie boli) ; dd

hej ! ; dd

czy u was dalej pada ? ; dd bo u mnie no chyba tak ; dd
ale spokojnie.. dzisiejszy dzień to jak na razie najlepszy na wakacjach, choć pogoda jak zwykle nie dopisuje ; /

ale ale..
rano pobudka o 10 ; dd spokojne śniadanko ; dd spokojne mycie ząbów, spokojne posprzątanie pokoju, spokojne ubranie się, spokojny makijaż, spokojne obczajenie demotów, fejsa, spokojne wypicie herbaty malinowej, spokojne wymalowanie paznocki na turkusowo, spokojne dobrnięcie do godziny 2 i niespokojny es ; d

es od kogo ?

nie

nie od Pawła ; d

Es od Miśki ; dd
zbieraj się  .. robimy ci zaraz napad na chatę.. mamy świetny plan na dziś dzień ; dd

hmm.. więc ja byłam prawie gotowa i nie musiałam zbytnio się przygotowywać.. ubrana, wymalowa..

no właśnie.. ale co to taki makijaż na moje friends.

przyszły do mnie z jakimiś tobołami ; dd kazały szybko zrobić różowy makijaż, i mocną kredkę . ;d

zrobiłam; d
same miały taki sam. dały mi do ubrania jakieś rurki ze skóry (nie wiem skąd je mają), bluzkę z dekoldem, szpilki na pińćset cm ! ii…. BLOND PERUKĘ !

yy. nie wiedziałam o co biega..
no ale dziewczynki mially już wszystko zaplanowane ; dd

miało być tak, że pójdziemy do pobliskiego firmowego sklepu (czyt. lumpex) ale za to dużego, i będziemy udawać, że jesteśmy fankami Dody !

pomysł git ; d zgodziłam się ;d

idziemy.. ludzie nie spuszczają z nas oczu ! weszłyśmy z okrzykiem „dzień dobry, właśnie przyszły największe fanki Dody”
ekspedientka od początku widać było nie była do nas przekonana ; d

zaczęłyśmy na środku tańczyć i spiewać „Szansę” ; dd
szukałyśmy ciuchów pytając „no nie wiem czy Dodzia by to włożyła”  ;dd

wszystko było ok.. lecz kiedy chciałyśmy dać drugi koncert z „nie daj się” a Tośka wtargnęła na ladę.. ojjj.. wyrzuciła nas babaa na zbity pysk ; dd
taak. ; d to było piękne ; d to jest sposób na nudę moi drodzy w deszczowy dzień ; dd

! pozdrawiam i życzę POGODY ducha ; dd

poniedziałek, 4 lipca 2011

taa monotonia ; /

heej ; dd
dziś dzień masakra.. deszcz deszcz i deszcz ? czy was też to już nudzi ? bo mnie bardzo.. nie ma gdzie wyjść, co robić.. ;/

na szczęście zaprosiłam Miśkę i Tośkę i gramy to w twistera, to w karty, kości ; dd co się da ; dd byle by zabić nudę !

chcę wam tylko powiedzieć o decyzji Pawła.. zadzwonił do mnie dziś rano..
rozmawiałam z nim pół godziny ; dd zdecydował, że dalej będzie się ze mną spotykać ; d trochę go jeszcze do mnie dziś przekonałam ; dd choć było ciężko ; dd

no więc to tyle.. bo jak na razie żadnych dziwnych przeżyć nie mam ; dd a tak w ogóle to mam nadzieję, że wkrótce będzie właśnie taka pogoda jak na zdjęciu ; dd ; *

niedziela, 3 lipca 2011

No way ! ; /

a więc.

opowiem teraz o pierwszej randce z moich dwóch.

przed 4 zaczęłam przygotowania ; d  oczywiście nie wydziwiałam za bardzo. wolałam raczje wyglądać naturalnie niż wytapetowana lafirynda, bo w końcu to nowy znajomy, a pamiętać ! pierwsze wrażenie zawsze najważniejsze ; dd

szybko nałożyłam jakiś tusz na rzęsy, ciałowy cień i błyszczyk ; d włożyłam na siebie sukienke do kolana w kwiaty i niewysokie szpilki ; dd

włosy lekko pofalowałam mokrą włoszką ; dd

Paweł był po mnie puntkualnie. Poszlismy w długi spacer. łaziliśmy wieloma uliczkami zmierzając do restauracji, jednak wpadłam na pomysł, aby zostać w parku.. będziemy mieć więcej swobody.. ciszę ; )

Paweł to naprawdę fajny chłopak. wiem, że teraz mnie pewnie wyśmiejcie, ale on na serio jest inny niż wszyscy.. taki dojrzały, dżentelmen.. mmm ; d

widać było, że nie jest „babiarzem”, na których tak często trafiam.. zresztą z jego opowiadań też to wywnioskowałam.. przez tą godzinę zdążyłam się bardzo bardzo dużo o nim dowiedzieć.. A dlaczego tylko przez godzinę ?

bo właśnie..

w czasie kiedy siedzieliśmy na ławeczce, roześmiani zbliżyła się do nas jakaś znajoma twarz..
a kto to był.. no choleera Maciek .. tego mi jeszcze brakowało..
zaczął lekką awanturę..
nie wiedziałam, co robić byłam tak zmieszana.. zaczął mówić coś do Pawła, że jego też wkręcam i w ogóle..
Maciek liczył na coś no ale.. przeprowadziliśmy we trójkę rozmowe.. im dłużej coś mówiłam, tym bardziej sama się w tym gubiłam..

Skończyło się na tym, że Maciek powiedział, iż nie chce mnie znać .
Ale z Pawłem zostałam mu to wszystko wytłumaczyć..
Nie chciał mi wierzyć, że z Mackiem chciałam się tylko przyjaźnić… choć sama wiedziałam, że to nieprawda ; /

Paweł powiedział, że teraz przejrzał na oczy i, że nasza znajomość jest pod wielkim znakiem zapytania.. ;/
musiał to przemyśleć.

prosiłam żeby zadzwonił jak najwcześniej, abym wiedziała na czym stoję ; /
odprowadził mnie do domu.. nie mówiąc nawet cześć..

teraz zobaczyłam dopiero jaką glupotę zrobiłam.. straciłam tak fajnych dwóch chłopaków..
ale za błędy trzeba płacić.. nigdy więcej ! No way !

piątek, 1 lipca 2011

Na dwa fronty ; dd

heej ; *

odkąd poznałam Pawła zaczęłam z nim pisać i pisać ; dd również z Maćkiem romansowałam ; d

dziś piątek. piekny dzień, bo dobrze się zaczął.. rano jak zwykle patrzę na komórkę i widze

„Odebrano 1 wiadomość” ; dd odczytuje, a tu Paweł (napisał jeszcze w nocy, bo pisaliśmy ale usnęłam) ; dd zapytał czy się dziś spotkamy ; dd

wiedziałam już, że jest coś na rzeczy ; d oczywiście odpisałam, że się zgadzam, no bo jakby nie i umówiłam się z nim na 7 ;)

oczywiście jak wakacje to leniuchowałam cały dzień przechodząc z fejsa na mtv ; dd
ale ale..

w czasie kiedy jadłam obiadek, a dokładnie wkładałam śmietanowego ogórka do buzi zadryndał mój telefonik ; dd

i znowu „Odebrano 1 wiadomość”. Sobie myślę pewnie Paweł coś chce..
a to zaskok.. Maciuś się odezwał .. hmm z jakąż to interesującą propozycją mymymy ;d

„Może spotkamy się dzisiaj” ? – yy.. face palm ; d

sobie mysle chłopie .. wybrałeś dzień.. no ale oczywiśćie nie mogłam mu powiedzieć, że jestem umówiona z innymm.

zgodziłam się ; ) z Maćkiem umówiłam się na 5 ; dd

a więc jeżeli chcecie znać relacje z moich randek zapraszam ; dd

; *

wtorek, 28 czerwca 2011

Poznajmy się przez nagość ; dd

Się kręci ; dd

Wtorek . ; dd dzisiejszy dzień maxx !

ranek.. obudzona błyskawicznie przez oblanie wodą przez Miśkę i Tośkę ! <3 wieśniary zapamiętam ! ; dd przyszły po mnie po 9 bo chciały iść na zakupy ; dd

poszłyśmy do galerii, gdzie dałam przypała niezłego ; dd
weszłyśmy do housa ; dd chciałam sobie zobaczyć na stroje ; dd
wzięłam taaki ładny turkusowy do przymierzenia.. oczywiście z mojej nieuwagi weszłam jakiemuś przystojniakowi do przymierzalni. ; d ale pośmialiśmy bo był tylko bez koszulki ;d

przeprosiłam grzecznie po czym przeprowadziliśmy dialog:
-ojj.. bardzo przepraszam.
-no nie wiem jak mi się odwdzięczysz.
-tym samym ; d (powiedziałam na żarty) ; dd

i poszłam do przymierzalni obok ; d
nie traktowałam tego na serio ; dd
w czasie kiedy właśnie zdejmowałam stanik i byłam bez góry odsłoniła się zasłona ! masakra ; ddd

zobaczyłam a tam stoi ten koleś i mówi : miałem zrobić to samo ! ; d
zaczęłam się śmiać ; dd kazałam zasunąć kotarę i się ubrałam ; d
a on zniknął;d

Miśka również kupiła nieziemski strój.. ale w h&m ; d

zakupy nam się udały ;dd
jednak tego nigdy w zyciu się nie spodziewałam ;d
wychodząc z galerii zobaczyłam „tego” chłopaka ; dd zaczepił mnie i zaproponował, że w ramach rekompensaty zaprasza mnie na lody ;d zostawiłam dziewczyny i się zgodziłam ;d

poszliśmy to takiej nieznanej kafejki.. żeby było mało ludzi i można było pogadać ; )
fajny chłopak.. porozmawialiśmy.. pośmialiśmy ; d dał mi nr ; d odprowadził do domu i chyba będzie następny do mojej życiowej kolekcji ; )

tylko teraz nie chce lecieć z Maćkiem w kwadraciki ; d choć nie ukrywam, że Paweł faktycznie mi się spodobał ; d

"Przyjaciel" ♥

Zatem.. poprosił mnie do tańca.. poznaliśmy się miał na imie Maciek ; ) był rok starszy ode mnie ; dd tańczyliśmy również przytulankę, więc zdążyłam z nim poogadać ; d

Od razu wpadł mi w oko.. cały czas ze sobą tańczyliśmy ; )
Później ok. 22 zapytał czy idziemy się gdzieś przejść.. ha ha no to oklej idziemy. ; dd byliśy na rzecee ; dd

Na początku trzymaliśmy się na dystans jedna ta magiczna bariera powoli się zamywała ; dd
Coraz bliżej i bliżej.. ; dd zaczęliśmy się całować ; dd
Nie byłam pijana. ale on naprawdę mi się spodobał ; dd

Wiem, że pomyślicie, jak można całować się z chłopakiem, którego zna się parę minut.. no ale pomyślałam, że żyje się raz i poszłam na całość.. a „nóż widelec” ; d czasem coś z tego wyniknie ; p przesiedzieliśmy cały wieczór razem ; dd normalnie zachowywaliśmy się jak para ; dd

Tak w nawiasie to Tośka z Miśką również zakręciły się koło jakiś maanów ; d byli to koledzy Maćka, a wszyscy- razem z Majcherem mieszkają w tej samej wiosce mam do niej jakieś 3 km  ; )

Dochodziła 24. dzwoniłam do mamy. Ona oczywiście jak zwykle na czas odebrała nas z ogniska ; dd przez przypadek zobaczyła jak na pożegnanie daję buziaka Maćkowi ; dd
Ale to w sumie dzięki niemu wróciłam trzeźwa także powinna się cieszyć ; dd

Taa znajomość się taak normalnie nie zaaakończy ; ) zapewne będę z nim chodzić ;d

; *